|
Open up! Czyli o Zamoyskiego Dniach Otwartych ; ) |
|
|
|
|
Friday, 25 March 2011 21:16 |
Nie tak dawno temu, bo 24. i 25. marca odbyły się w naszej szkole Dni Otwarte dla gimnazjalistów. Przychodzili, oglądali prezentacje dotyczące poszczególnych klas, spacerowali po szkole i pytali, pytali, pytali… Ale naszym dzielnym oprowadzającym, którzy posiedli wcześniej wiedzę na temat wszystkiego, o co nasi goście mogą zapytać, żadne pytanie nie było straszne. Sami gimnazjaliści mogli zobaczyć m. in. siłownię, sale językowe, informatyczne oraz salę matematyczną wyposażoną w tablicę multimedialną.
Tegoroczna wydarzenie cieszyło się jak zawsze dużym zainteresowaniem; w ciągu dwóch dni odwiedziło nas kilkuset gimnazjalistów wraz z nauczycielami. Nie wykluczone, że w przyszłym roku czas trwania imprezy zostanie przedłużony, aby wraz z przyszłymi uczniami szkołę mogli odwiedzić rodzice.
Wszystkim, którzy nas odwiedzili dziękujemy za wizytę i mamy nadzieję,że spotkamy się we wrześniu.
Do zobaczenia! ; ) |
|
|
Zamoyskiego „oczka” świętowanie |
|
|
|
|
Friday, 18 March 2011 21:14 |
Jak wiadomo, kolejną ważna rocznicą urodzin, niemal tuż po „osiemnastce”, a na nieco dłużej przed „trzydziestką” jest „oczko” – dwudzieste pierwsze urodziny. I te właśnie w piątek, 18 marca 2011 świętowała nasza szkoła.
Tegoroczne obchody Święta Szkoły połączone były z Dniem Frankofonii, ze względu na debiutującą w tym roku w naszej szkole klasę frankofońską – oddział lingwistyczny z rozszerzonym, sześciogodzinnym wymiarem nauczania języka francuskiego. Stąd też motto imprezy – „Zamoyski w Paryżu”.
Na brak atrakcji nie można było narzekać: tuż po dziesiątej odbył się „pokaz mody” – każda klasa miała za zadanie przygotować strój reprezentujący postać związaną z kulturą i historią Francji, tak więc korytarzem na pierwszym piętrze przechadzali się m. in. Coco Chanel, Hercules Poirot, Joanna D’Arc czy Quasimodo. W tym czasie na parterze, który na jeden dzień zamienił się w wąską, paryską uliczkę można było odwiedzić perfumerię bogatą w przecudne wonie niczym samo muzeum Fragonard, odrobinę się rozerwać grając w bule lub skosztować francuskich serów czy belgijskich pralinek. Ci z kolei, którzy preferują wysiłek umysłowy, mogli spróbować swoich sil w konkursie matematycznym organizowanym przez telewizję TV5 Monde lub w quizach dotyczących kultury francuskiej i belgijskiej.
Po pokazie, konkursie i quizach wszyscy goście powrócili do sali gimnastycznej, aby uczestniczyć w kulminacji obchodów Święta Szkoły i Dnia Frankofońskiego. Po części oficjalnej wyświetlona została prezentacja dotycząca frankofonii, a następnie nasi goście mieli okazję wybrać się wraz z naszym patronem na krótki spacer po stolicy Francji, w czasie którego można było m. in. przysłuchiwać się ostrej wymianie zdań pomiędzy Fryderykiem Chopinem a George Sand, pojeździć konno wraz z Napoleonem Bonaparte i Marią Walewską czy zatrzymać się na śniadanie z państwem Curie.
Dwudzieste pierwsze urodziny V LO, choć obchodzone nieco mniej hucznie niż poprzednie, dostarczyły nam tyle samo, jeżeli nie więcej pozytywnych wrażeń i były wspaniałym materiałem na niezwykłe wspomnienia ze szkoły średniej. Tymczasem mówimy adieu! I do zobaczenia w przyszłym roku! |
|
Monday, 14 February 2011 21:33 |

Jesteśmy gwiazdami! To znaczy… będziemy. Ale nie, nie tak. Trzeba od początku.
Jak wiecie, V LO jest szkołą nietypową, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa ; ) Co roku kręcimy film promocyjny, bo sama fama nie wystarczy i trzeba pokazać gimnazjalistom, że do naszej szkoły naprawdę warto przyjść. W tym roku wymyśliliśmy, że nakręcimy lip duba, czyli nasza wersję teledysku do jakiejś znanej piosenki. Co prawda mieliśmy lekki problem z doborem tejże piosenki (ale nie bójcie się, obyło się bez ofiar w ludziach ; )), ale koniec końców – wybraliśmy, napisaliśmy scenariusz i czekaliśmy niecierpliwie na początek naszej aktorskiej kariery.
Dzisiaj, w ramach prezentu z okazji Walentynek, zebraliśmy się wszyscy w szkle, żeby to nasze promocyjne cudeńko nakręcić. Okazało się co prawda, że w rzeczywistości nie jest to tak proste, jak mogło by się wydawać, ale, jako że nie ma rzeczy, której uczniowie „Zamoya” nie umieliby zrobić, to i lipdubowi daliśmy radę, przy okazji świetnie się bawiąc.
Tuż przed piętnastą rozległ się ostatni klaps, obwieszczający koniec zdjęć. Efekty naszej ciężkiej pracy będziecie mogli zobaczyć już niedługo ; ) |
|
Sunday, 09 January 2011 23:11 |
Sie ma! Jak co roku na początku stycznia, tak i teraz świętujemy kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy – tym razem już dziewiętnasty. Chodź to niedziela, punktualnie o godzinie dziewiątej stawiliśmy się w pokoju nr 103 w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia, gdzie mieściła się siedziba naszego sztabu. Jedni ruszyli z puszkami na ulice Dąbrowy, inni wsiedli do autokarów, które dowoziły wolontariuszy do oddalonych od centrum dzielnic naszego miasta, takich jak Ząbkowice czy Błędów. Jeszcze inni w pocie czoła pracowali w „Sklepiku pod Aniołem” i przy liczeniu już zebranych pieniędzy.
Wieczorem, po całym dniu” grania”, tłumnie powróciliśmy do Pałacu, by rozliczyć nasze puszki oraz spotkać się przy przepysznym obiadku, który przygotowali dla nas uczniowie szkoły gastronomicznej w Zespole Szkół Ekonomicznych w Dąbrowie Górniczej. Część z nas po rozliczeniu udała się do domów, a ci, którzy zostali, mogli posłuchać koncertów lokalnych grup muzycznych, które odbywały się w Sali Teatralnej Pałacu Kultury Zagłębia lub uczestniczyć w orkiestrowych licytacjach.. Jednak o dwudziestej wszyscy znów wyszliśmy na zewnątrz, by uczestniczyć w podsumowaniu tegorocznej edycji WOŚP – u – „Światełku do nieba”, czyli tradycyjnym pokazie sztucznych ogni.
Ps. Pieniądze zebrane podczas tegorocznej finałowej kwesty przeznaczone będą na zakup sprzętu szpitalnego umożliwiającego leczenie dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. |
|
Wednesday, 22 December 2010 15:00 |
Święta! No, już prawie. Dzisiaj widzieliśmy się w szkole po raz ostatni w tym roku kalendarzowym, więc trzeba było zrobić coś widowiskowego, żeby dobrze ten dzień zapamiętać. Ale jakoś nic twórczego nie przyszło nam do wyczerpanych pilną nauką w I semestrze głów. Za karę, w nagrodę – poszliśmy do sali gimnastycznej, żeby, jak co roku, obejrzeć świąteczną akademię i wysłuchać życzeń składanych nam przez Panią Dyrektor.
W tym roku wysłuchaliśmy pięknego koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu grupy naszych szkolnych muzyków, który przeplatany był poruszającymi i skłaniającymi do bożonarodzeniowej refleksji monologami. Po akademii i życzeniach udaliśmy się do klas, aby tam, jeszcze raz, tym razem już w klasowym gronie, połamać się opłatkiem, spokojnie porozmawiać, no i oczywiście rozdać sobie prezenty ; )
Po wigiliach klasowych rozeszliśmy się do domów, żeby pomóc w sprzątaniu i gotowaniu, trochę odpocząć, no i przygotować się do ostatniej nocy w roku ; )
Wszystkiego najlepszego w 2011 roku! ; ) |
|
|