BANER3
Drukuj

Rok w Montanie

anna dawalDecyzja o wyjeździe na wymianę na pewno nie należy do łatwych. Zastanawiasz się tygodniami, rozważasz wszystkie za i przeciw, zadajesz sobie serię pytań "a co jeśli...". Myślisz o tym, co będzie, kiedy zostawisz swoje dotychczasowe życie, kochającą rodzinę i przyjaciół. Właśnie, co będzie? Wyjeżdżając na wymianę sama wielokrotnie zadawałam sobie to pytanie. Pamiętam moment, kiedy mój ostatni samolot wylądował i za chwilę miałam poznać moją rodzinę goszczącą. Wiedziałam, że nie ma już odwrotu...

W trakcie wymiany poznałam wielu niesamowitych ludzi z całego świata, i zawarłam przyjaźnie, prawdopodobnie na całe życie. Moja niezwykła rodzina goszcząca uświadomiła mi, że mogę poczuć się jak w domu będąc na drugim końcu świata. Dużo nauczyłam się o sobie i o innych ludziach. Nie zawsze było łatwo, ale zawsze warto było iść do przodu i próbować dalej, ucząc się po drodze nowych, cennych lekcji. Wyjazd pozwolił mi spojrzeć na niektóre rzeczy z innej perspektywy i zauważyć te, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Zwiedziłam wiele niesamowitych miejsc i miałam okazje robić rzeczy, o których wcześniej nawet nie śniłam. Bardzo przywiązałam się do mojej amerykańskiej rodziny i przyjaciół, i dzień wyjazdu był chyba jednym z najtrudniejszych momentów w moim życiu. Musiałam opuścić dom, by wrócić do domu. Ale wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Po powrocie, ku mojemu zaskoczeniu wszystko było tak samo. Jedyna rzecz, która się zmieniła to ja.

To było, a co jest teraz? Rzadko zdarza się dzień, w którym nie wspominam mojego wyjazdu. Cały czas trzymam kontakt z moją rodziną goszczącą i przyjaciółmi zza oceanu. Miałam okazję odwiedzić ich w Stanach jeszcze raz, już po wymianie, odświeżając stare i tworząc nowe wspomnienia, oraz spędzić Wielkanoc z moją amerykańska rodziną w Polsce. Odległość, to tylko liczba, i mimo, że jest ona bardzo duża, to nie jest w stanie przerwać więzi, które nas łączą.

Wszystkie moje przedwyjazdowe wątpliwości zostały rozwiane podczas pierwszych tygodni spędzonych w Stanach, w małym mieście w południowej Montanie, które, mimo że może nie widać tego na pierwszy rzut oka, ma bardzo dużo do zaoferowania. Śmiało mogę powiedzieć, że rok spędzony na wymianie, był absolutnie najlepszym rokiem mojego życia. Zachęcam każdego do wyjazdu na wymianie, ponieważ jest to niesamowita przygoda, którą zapamiętacie na całe życie i wyniesiecie z niej wiele cennych dla siebie doświadczeń.

Ania, USA 2014/2015